23 lutego 2017

W mojej gminie nie dba się o "zwykłych obywateli"


Od przeszło pięciu już lat domagam się od gminy żeby uczyniła mi właściwy dojazd do działki którą użytkuję. Początek tej przygody z niemocą władnych Gminy Gorzyce sięgają roku 2011 roku. W całej tej sprawie ja tylko proszę  o utwardzenie kruszywem drogi śródpolnej, abym mógł dojechać ciężkim samochodem z materiałem budulcowym takim jak glina, kamień etc.

Niestety ciągle nie mogę się doczekać na tak istotną rzecz, przecież gmina podatek pobiera od gruntu a tylko człowieku nie zapłać i masz od razu problemy. Z drugiej strony nie obchodzi zbytnio tych samych włodarzy że z działki w pełni korzystać nie mogę a bardzo chcę.

Tak wyglądał dojazd do działki w 2011. 
http://pokazywarka.pl/p7lwe5/

Pierwsze pismo związane z tym problemem wyglądało z mojej strony następująco. 
https://www.dropbox.com/s/tenv0lvx59jfcyc/Gmail%20-%20Zniszczony%20dojazd%20do%20dzia%C5%82ki.pdf?dl=0


10 lutego 2017



Kolejno udano modyfikacja moigo "pieca rakietowego" z całkiym nowym kuminym w środku wiyrchnij beczki  :-) 





Historia tego eksperymyntalnego egzymplarza
w tej liście odtwarzanio:



29 listopada 2016

"Tydziyń na działce" #1

1063 dni życio YNO na surowych owocach i warzywach - cało "impreza" sponsoruje prziroda
"Nature Was My Teacher" - Viktor Schauberger







28 listopada 2016

18 października 2016

Copyright © sztudynt - Blogger Theme by BloggerThemes