Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniądze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniądze. Pokaż wszystkie posty

23 czerwca 2014

Rowerowa wycieczka do Amsterdamu




Kiedy dwa lata temu postanowiłem, aby stary rower URAL służył mi należycie, nie sądziłem że będzie on jeździł po Holandii i będę nim robił setki kilometrów na surowej wegańskiej diecie - w tamtym okresie gustowaliśmy jeszcze w tradycyjnej kuchni wypiekając również swój pyszny chleb. Do pracy tam i z powrotem to około 12km  dziennie. Początkowo jeździliśmy 19km dziennie, jesteśmy tutaj równo 4 miesiące a rowery czy to w deszcz, czy też słońce służą doskonale i wcale nie musi to być jakiś drogi sprzęt. Wręcz przeciwnie im prostszy tym mniej zawodny. W imię zasady "w prostocie tkwi piękno" 

O samym rowerze wspominałem kiedyś tutaj:
http://sztudynt.blogspot.nl/2012/08/rower.html


Tak się złożyło, że w ten weekend wypadły nam teoretycznie 3 wolne dni z rzędu od pracy, więc z powodu ładnej aury postanowiliśmy wybrać się na krótką wycieczkę rowerową z Utrechtu do Amsterdamu -  praktycznie wzdłuż kanału :-)

2 sierpnia 2013

Brachistochrona i piec rakietowy

Piec rakietowy - koncepcja własna





Już dość długi czas zabieram się za zbudowanie kolejnego pieca i tak się mi to wszystko jakoś dziwnie odwleka. Myślę, że to od nadmiaru myślenia, bo więcej myślę niż robię i to mi się coraz bardziej nie podoba ;-) Wypadałoby, abym popracować nad większą dyscypliną, bo do zrobienia jest naprawdę sporo i wszystko to w koncepcji samowystarczalności.


Człowiek to jak widzimy taki dziwny twór, który uwierzył w to, iż sam jeden nie poradzi sobie i nie jest w stanie szczęśliwie, godnie w dostatku żyć. Od poczęcia do końca swojego mizernego w większości życia potrzebuje sztab lekarzy, specjalistów, księży, nauczycieli, policjantów, wojskowych, strażaków, handlowców, profesorów, urzędników, posłów, rządu, sklepów, producentów i masę innych którzy jedyne co widzą w życiu za cel to wyciągać łapę po pieniądze, najlepiej GRUBE pieniądze.

I tak to ma miejsce na wszelkich szczeblach i etapach tej ludzkiej egzystencji, skierowanej obecnie na zatracenie i zagładę w skutek własnej głupoty. Pieniądz rządzi i zniewala ludzkie umysły, które za mamonę są w stanie robić naprawdę głupie i podłe rzeczy.

12 maja 2013

Czy Telewizja to wróg naszych Dzieci?

Fascynujące doświadczenie.







Bardzo wymowne doświadczenie przeprowadzone na grupie siedmiolatków oraz ich rodzin. Eksperyment banalnie prosty, polega na usunięciu z życia dzieci telewizji, gier video oraz komputerów. Czyli wszystkiego tego, co obecnie powoduje postępujące zidiocenie narodu polskiego.
"Rodzice Nataszy Meyer przyznają szczerze - pozwalają córką oglądać, ponieważ chcą mieć czas na własne sprawy."

Sam miałem to szczęście, albo i nieszczęście wychować się w dużej mierze przed telewizorem i komputerem. Były to jednak czasy kompletnie innej telewizji, tylko 2 polskie kałany, które w zupełności wystarczały - był to okres w którym już byłem świadomy uroków odbiornika telewizyjnego. Nie było wiele do oglądania, pamiętam głównie "wiadomości" oraz "dobranockę", ale mimo wszystko, ten właśnie czas spędzałem w bezruchu zapatrzony w te diabelskie "szklane pudło".

W późniejszym okresie uwielbiałem patrzeć na blok telewizji edukacyjnej, były to ciekawe dla mnie programy typu "tele-komputer", "rysuj z nami", "kuchnia", "przybysze z matplanety" itd. Nie zapomnę również sobotniego dnia, w którym oprócz obowiązków sprzątania, kąpieli był również czas na dokument przyrodniczy czytany przez znany nam wszystkim głos Krystyny Czubównej. 

10 maja 2013

Mój drugi ekonomiczny pojazd

... również na dwóch kółkach





Podobnie jak mój pierwszy pojazd, któremu uratowałem "życie" przed przerobieniem go na żyletki, a był to rosyjski rower URAL. Również i ten środek transportu postanowiłem odremontować sam i ponownie zrobić to jak najniższym kosztem. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, iż do bogatych pod względem zasobów portfela nie należę, toteż nie stać mnie na żadne cudne usługi typu piaskowanie, malowanie, chromowanie itd. za które ludzie sobie cenią kosmiczne pieniądze.

Jak by to była magia nie z tej ziemi, a wyłączność miała NASA. Postaram się wszystko to zrobić jak najlepiej i w miarę moich możliwości domowymi sposobami, jednak tym razem chcę popełnić przy tym jak najmniej błędów - jakieś rady w tym temacie mile widziane.

W przypadku roweru URAL kilka takowych popełniłem, nie mniej dalej mi służy i jeszcze długo będzie w dobrej kondycji. W przypadku malowania roweru, nie lakierowałem na oryginalny kolor - kompletnie mi się nie podobał niebieski, taki jakiś zimny - tak w przypadku komara zachowam w pełni oryginalny wygląd, malując go samodzielnie tanim pistoletem z biedronki. Farbę tym razem kupię odrobinę droższą, żeby efekt był jak najlepszy ;-P

6 maja 2013

PIEC RAKIETOWY - gliniany garnek

Pieczenie chleba w glinianym garnku






Pieczenie swojskiego chleba zaczęło mnie fascynować od momentu kiedy zbudowałem swój pierwszy piec chlebowy. Niestety piec chlebowy miał jedną solidną dla mnie wadę. Wymagał ogromnej ilości paliwa pod postacią drewna, którym naturalnie jest opalany. Jego przewaga natomiast, to całkowicie gliniana konstrukcja. Proszę mi wierzyć, w glinianym piecu chleb i inne wypieki, pieką się naprawdę nieporównywalnie smaczniejsze względem wypieków z każdego innego blaszanego pieca.

Następnie powstał piec rakietowy, który zbudowałem z czystej ciekawości wobec tej rewelacyjnej i prostej konstrukcji. Postanowiłem spróbować w nim wypiekać chleb, okazało się to jak najbardziej możliwe. Do tej pory piekłem chleb w różnych naczyniach. Wpierw była to stara gliniana makutra, która niestety w skutek częstych zmian temperatur po prostu pękła, ostatecznie rozsypując się na drobne kawałki.

W następnej kolejności z braku innych tego typu glinianych naczyń, zacząłem używać garnka emaliowanego. Gdybym posiadał odpowiednich rozmiarów garnek żeliwny, na pewno bym po dzień dzisiejszy w nim wypiekał chleb, jednak takiego nie posiadałem i wypadało coś wymyślić.


9 kwietnia 2013

"ALKOHOLOWY TERROR"

Wykład prof. Żdanowa





Genialny wykład, który powinien zobaczyć każdy niezależnie, czy ma kontakt z alkoholem, tytoniem, czy też jest wolny od tych używek. Materiał video zawiera istotne informacje przedstawione w naprawdę prosty i zrozumiały sposób.


Osobiście przestałem pić alkohol od 01.01.2013 roku, papierosy natomiast rzuciłem dokładnie 26.03.2004 roku(paliłem 6 lat). Nie jest to wcale trudny zabieg, wystarczy sobie uzmysłowić(uświadomić) jak bardzo szkodliwe dla organizmu są te substancje. Rzuciłem z dnia na dzień, opisując paczkę papierosów datą, w którym to dniu ostatni raz zapaliłem. Taką ostatnią paczkę czerwonych Marlboro - głupi byłem więc kupowałem najdroższe - posiadam do dzisiaj i jestem niesamowicie dumny z tego prostego kroku, który w ogromnym stopniu uratował moje zdrowie.


4 kwietnia 2013

Nie bądź OSŁEM!

"Nadaję ci imię Aleks"





Tak to już w tym życiu jest, wszystko proste i banalne. Tylko ludzie się kompletnie pogubili. Skuszeni marchewką na kijku idą zaślepieni w imię wiary swojej. Nie dostrzegając już kompletnie prawdziwego bogactwa, jakie niesie ze sobą natura.


Weźmy chociaż pod uwagę takie proste formy życia jakimi są grzyby. One jak większość innych organizmów odżywia się i tutaj ma to ogromne znaczenie dla naszego życia:


"Ze względu na sposób odżywiania wśród grzybów wyróżnia się:

- saprofity (rozkładają martwe szczątki)
- pasożyty (pasożytują na roślinach i zwierzętach)
- symbionty (żyją w symbiozie z organizmami autotroficznymi, np. helotyzm i mikoryza)"




pozdrawiam

11 marca 2013

Pokrzywdzony rolnik walczący o sprawiedliwość

Polski my naród polski Ród ...





370 km kilkudziesięcioletnim ciągnikiem przejechał z Iwkowa niedaleko Nowego Sącza do stolicy pan Włodzimierz Knurowski, by zaprotestować przeciwko korupcji i bezprawiu w Polsce. – Ludzie w naszym kraju muszą się obudzić – mówi nam zdesperowany rolnik.


Rolnik z Iwkowa nie ma wątpliwości, że jego życie zostało zniszczone przez bezduszną biurokrację i sądy. Pan Włodzimierz popadł w kłopoty, gdy jego gospodarstwo rolne w ciągu kilku lat siedmiokrotnie zalała woda. – Ponosiłem ogromne koszty, a nie mogłem zbierać plonów. Po prostu nie zarabiałem – mówi „Codziennej” Knurowski. W związku z narastającymi długami gospodarstwo rolnika zostało zlicytowane i zajęte przez bank. Pan Włodzimierz jest rozgoryczony postawą władz i sądów w Polsce, dlatego postanowił w niekonwencjonalny sposób zaprotestować.

10 marca 2013

Okulary Ajurwedyjskie

Prosty sposób na pogarszający się wzrok!




*fotografia własna

Uważamy, że jak pogarsza się wzrok to jedyne co możemy zrobić to iść do okulisty aby przepisał nam okulary. Kiedy zaczynamy nosić okulary oko zaczyna tracić swoją naturalną ruchliwość i wada przyspiesza.

Nic dziwnego, że wiele osób zastanawia się jak poprawić wzrok, jak zmusić oko do lepszego widzenia bez wspomagania szkieł.

Od tysiącleci znany jest sposób korekcji wad oczu za pomocą okularów ajurwedyjskiech nazywanych często okularami multiprzesłonowymi czy niesoczewkowymi.

12 lutego 2013

"Kiedyś będziemy szczęśliwi ..." - film

Niechaj Śląsk wreszcie w siebie uwierzy.




Lipiny - owiana złą sławą, dotknięta ubóstwem i nędzą, najbardziej zmarginalizowana dzielnica Śląska. "Kiedyś będziemy szczęśliwi" spod ręki Pawła Wysoczańskiego to historia nastoletniego Daniela wychowującego się właśnie w tym miejscu.

Chłopiec mieszka wraz ze swoją nietuzinkową i bardzo charakterną babcią Anielą. Pewnego dnia chłopak kupuje telefon komórkowy, by nakręcić filmu o swoich koleżankach i kolegach, a konkretniej mówiąc - o ich marzeniach. W tym momencie reżyser w sposób fabularnie wiarygodny tworzy niewdzięczną w moim odczuciu, konwencję "filmu w filmie". Obok bohatera "właściwego" (Daniela) do głosu dochodzi troje wyłonionych w szkolnym "kastingu" rówieśników chłopaka.


Wysoczański wykazuje się tutaj dużą dojrzałością reżyserską. Bardzo umiejętnie bowiem przybliża nam każdą postać z osobna, efektem czego na swoje pięć minut staje się ona bohaterem na równych prawach z Danielem.

26 stycznia 2013

Piec RAKIETOWY - ciąg dalszy

Przemyślenia własne






Temat pieca rakietowego, będę jeszcze ciągnął długo. Nie z tego powodu, że to się staje "modne", ale głównie z racji, iż ta konstrukcja ma naprawdę ogromne możliwości. Wiemy przecież doskonale, jak obecny system narzucany nam od górnie przez zaborców z UE niszczy nasz piękny kraj mający przepiękną słowiańską tradycję.

Wraz z tym nowym, cywilizowanym systemem totalitarnym, dzięki któremu świeżo narodzone dziecko staje się niewolnikiem (konsumpcjonizmu i pustej wiary w raj po śmierci), zapominamy tak naprawdę czym jest dla człowieka PRAWDZIWA WOLNOŚĆ i MIŁOŚĆ.


Jeśli tylko dostateczna ilość mieszkańców mojej ojczyzny zrozumie, że tak naprawdę jedyną i słuszną drogą wiodącą przez życie jest zwrot ku naszej pięknej, doskonałej, odwiecznej i niestrudzonej naturze. Wówczas każdy z nas uświadomi sobie doskonale, ile cennych skarbów ona dla nas skrywa i z chęcią je oferuje wszystkim tym, którzy ją kochają, cenią, szanują, i pielęgnują...

27 września 2012

Money As Debt - Pieniądze jako dług

Temat rzeka.



Wspominałem już, nieraz tutaj na blogu o pieniądzach oraz długu z nimi związanym. Zachęcałem również do zobaczenia filmu "Money as Debt". Powyżej prezentuję jego pełną wersję, w jednym odcinku wraz z polskim tłumaczeniem. Życzę miłego oglądania z "głową na karku".

pozdrawiam

10 września 2012

Dzień przed 11 Września.

"Kłamstwo ma krótkie nogi"


Jeszcze 11 lat temu, ludzie trochę poważniej podchodzili do zaistniałej sytuacji opatrzonej datą 11.09.2001. Dzisiaj jak sądzę nawet nikt nie chce wspominać tamtych wydarzeń, jak gdyby nic się nie stało. Może obecnie po tylu latach kolejnych spektakularnych przedstawień w tym "katastrofa smoleńska". Człowiek zechce zrozumieć, iż tak naprawdę człowiek ściga się z innymi, w z góry opracowanym systemie, niczym bohater rewelacyjnego filmu "Truman Show".

Wystarczy na chwilę się zatrzymać i pomyśleć po swojemu.

pozdrawiam

Nerka za Mieszkanie

Póki co śmiejmy się ...





Tylko czekać, aż zdesperowane do tego stopnia polskie społeczeństwo sięgnie i po takie środki. Aby mieć swoje gniazdko a później starać się właściwie wychować kolejnego NIEWOLNIKA


Kiedyś słyszałem jak ktoś śmiał twierdzić, że polski naród jest bardzo dobrze wykształcony. Kiedy z kolei jakiś czas temu wpadł mi w ręce artykuł w którym twierdzono, iż jest dokładnie odwrotnie. Moim skromnym zdaniem Polak jest dobrze wykształcony, ale tylko na papierku. A papierek jak wiadomo gówno wart, więc trzeba mieć znajomości, albo dużo pieniędzy, aby ścigać się wspólnie w tej konsumpcyjnej wywrotce. Nie jest natomiast polski obywatel już praktycznie wcale rozumny. Zapomniał bowiem dosłownie całkowicie, że kiedyś żyło się dużo lepiej, bo bliżej natury, a ona hojna jest i łaskawa, gdy się ją miłością darzy.

Czy to pies, czy to kot czy też inna istota żywa, cokolwiek przez nas darzone miłością oddaje tą energię a ogromną nadwyżką. Dziwne, że tak mało ludzi to postrzega, że energia nie może zostać ani stworzona, ani zniszczona. Energia jest jedna i ona zmienia tylko "formę" odpowiednią dla danego zjawiska.



pozdrawiam

18 sierpnia 2012

PIEC Rakietowy - Plecak chrustu

Rowerowa wycieczka i ekonomiczne gotowanie.






Postanowiliśmy wspólnie z Olą wybrać się na krótką wycieczkę rowerową, tak po prostu, aby przetestować mój stary rosyjski URAL. No i naturalnie jak co tydzień obowiązkowo dotlenić płuca w rejonach najmniej zurbanizowanych i zaśmieconych przez dobrze nam znanego wirusa jakim jest człowiek. Wycieczka nie miała początkowo konkretnego celu, jednak w zaistniałych później okolicznościach prosty plan wyrósł w mojej głowie.

Pogoda mimo prognozy miała być piękna i słoneczna, ale jak widać na powyższej fotografii zapowiadała się dość nieciekawie. Nad Raciborzem widać solidne oberwanie chmury, więc widząc zbliżające się strugi deszczu postanowiliśmy skryć się pośród znajdujących się w pobliżu drzew.

Opiszę zatem naszą krótką historię, która wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenia, zachwycając ostatecznie efektem, którego się nie spodziewałem.

27 czerwca 2012

Duńska kultura rowerowa - Bicycle culture

Proste rozwiązanie na zatłoczone miasto.





Rowerzyści w Kopenhadze podróżują w sumie 1,2 miliona kilometrów rowerem na co dzień. Jest to równoznaczne z dwukrotną podróżą rowerem na księżyc i z powrotem. W Danii jazda na rowerze nie jest kwestią wieku czy statusu społecznego, ale częsty i preferowany sposób korzystania z transportu wśród mieszkańców!

źródło: http://www.youtube.com/watch?v=Url1pt8NgEo



pozdrawiam

20 maja 2012

"Tu się urodziłem, tu chcę żyć..."

Tylko jak?



"Tu się urodziłem, tu chcę pracować, tu chcę żyć..." Tylko jak?
Specjalne posiedzenie komisji infrastruktury w Sejmie.

Minister Sławomir Nowak niemal do ostatniej chwili twierdził, że rząd zadba o przejezdność na Euro 2012. W miniony czwartek oświadczył ostatecznie, że przejezdności jednak nie będzie. Dlaczego?


Podwykonawcy firmy DSS, odpowiedzialnej za budowę odcinka C autostrady A2, wyjaśniają jak wygląda współpraca z głównym wykonawcą.

Marek Szymczak, który wciąż nie otrzymał od DSS niemal 2 milionów złotych, musiał zwolnić sporą część pracowników. Jego zaległości w Urzędzie Skarbowym sięgają 800 tysięcy złotych, a wierzytelności przekraczają milion.

Propaganda infrastrukturalna rządu Donalda Tuska działała pełną parą już od chwili wbicia pierwszej łopaty. Próbowano przysłonić nie tylko małe uchybienia, ale potężne niejasności, które skutkują dziś bankructwem firmy DSS i olbrzymimi problemami jej podwykonawców. Marek Szymczak odsłania także kulisy prac pokazowych, podejmowanych na przyjazd rządowych kontroli.

Przedsiębiorcy nie mogą odzyskać zainwestowanych pieniędzy, choć zmuszeni są literą prawa do zapłacenia podatków. Sytuacja jest dramatyczna, ale nie zamierzają się poddać.Powołali Komitet Protestacyjny Przedsiębiorców Poszkodowanych przy Budowie Autostrad, który zrzesza aż 70 firm. Rozpoczęli batalię o zwrot niewypłaconych środków. Należności są niebotyczne. Sama tylko upadła spółka DSS jest im winna łącznie 830 mln zł.

Właściciele firm, którzy zostali doprowadzeni do ostateczności, swoje fatalne położenie zawdzięczają rządowi Donalda Tuska, który wybrał nierzetelnego i niewypłacalnego wykonawcę odcinka C autostrady A2. Minister Infrastruktury już w ubiegłym roku znał doskonale kondycję finansową spółki.



pozdrawiam


PS. Oj poleje się krew, a euro będzie nadzwyczaj biało-czerwone.

Kuchnia pełna niespodzianek

SZYBKIE JEDZIENIE





... dziękujemy. Smacznego :-)



pozdrawiam

7 maja 2012

"Zjadani zjadacze konsumpcjonizm"

Ciągle mało i mało...







Taki schemat życia nie prowadzi niestety do niczego dobrego. Wiecznie się nam wydaje, że potrzebujemy nowych urządzeń, gadżetów, kosmetyków, wszelkiego rodzaju plastikowego badziewia oraz innych przereklamowanych gówno wartych przedmiotów.


Człowiek utożsamia się z tym całym zbędnym, wiecznie się psującym, zakupionym za ciężkie pieniądze, często w kredycie inwentarzem. Czujemy się świetnie kupując nowy samochód, telewizor, kanapę, zlewozmywak. Przez pierwsze dni jesteśmy niesamowicie zadowoleni z tego kosztownego cudu techniki, który w rzeczy samej jest jedynie strasznie prymitywnym i tandetnym kolejnym elementem zagracającym nasz dom oraz myśli.



Zatem pracuj ciężko i konsumuj dużo!!!


pozdrawiam