Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostka. Pokaż wszystkie posty

3 października 2019

"Film jako narzędzie manipulacji"

Ogłupiająca, demoralizująca wszechobecna telewizja






O telewizji można mówić sporo, jest obecnie w każdym niemalże domu, obojętnie jaki posiadamy odbiornik czy 48" cali LCD, czy też 21" kineskopowy. Jest to takie samo pudło, bez znaczenia jak zaawansowane technologicznie. To właśnie owe "magiczne" pudło niczym ołtarz w większości domów, niszczy rodzinę powoli, ale skutecznie - szczególnie umysł dzieci, które nie są świadome zła, jakie czyha na nich głównie w przekazie podprogowym.

Takie oto pudło, za którego oglądanie większość "ambitnych" ludzi płaci i to czasem nie małe sumy, jest niestety jedynym - w sporej ilości przypadków - rodzajem rozrywki. Oczywiście oprócz występującego często nałogu osobliwego narzekania na to, co w nim spragniony emocji przeciętny widz zobaczy - szczególnie w porach transmisji tzw. "wiadomości". Czy większość ludzi nie dostrzega faktu, iż jesteśmy nieustannie bombardowani negatywnymi informacjami, jak nie wojny to podwyżki cen ropy. Jeśli nie wzrost cen żywności to znów o katastrofie takiej czy też innej.


Dlaczego niegdyś rozumny człowiek szanujący rodzinę, ziemię, zwierzęta i swój dobytek, jak również otoczenie, obecnie jest zdolny tracić 1/6 wolnego czasu swojego życia na oglądanie komercyjnego GÓWNA, które przeplatane jest reklamą, przemocą, strachem, seksem, sztucznym stylem życia i bycia, wraz z całym arsenałem debilnych seriali wszelakiej maści - w Polsce to albo serial o księdzu, policjantach, debilnym wydziale kryminalnym czy np. modnej sądowniczej szmacie.

Zaczęło się przecież nie tak dawno(lata 90-te), efekty tego zachodniego dobrodziejstwa widzimy gołym okiem. Młodzież bez przyszłości, dzieci bez szacunku, starszyzna kompletnie bierna bo ich PRL pałami wystraszył, więc tak sobie stoimy w miejscu i czekamy chyba jedynie na Jezusa?!?



W temacie telewizji:


http://sztudynt.blogspot.com/2010/06/media-w-rekach-wadzy.html

http://sztudynt.blogspot.com/2011/05/telewizja-aspiracyjna.html



pozdrawiam


"Etruskowie to Ruscy czyli ludzie Rasy"

Poznajmy nasze piękne korzenie.




Film z kanału treborok. Tłumaczenie "Lilarat". Materiał dobrze zrobiony - tym razem trebor nie miał "fazy twórczej" i nie dodawał nic od siebie. Ja w ogóle sądzę po długich obserwacjach, że ukazują się na tym kanale opracowania różnych osób. To jest bardzo dobre. Ze spokojem ducha gorąco polecam. / Film bardzo ważny szczególnie dla nas Polaków. Wkład prof. Wolańskiego jest epokowy - współcześni Rosjanie bardzo go podkreślają.

/ Dodam jeszcze ważną uwagę (problem przewija się nieustannie w rozmowach prywatnych i często uruchamia nasze polskie uprzedzenia ) - dla Rosjan ( a ściśle "Ruskich" bo świadomi Słowianie zza wschodniej granicy podkreślają:' ja Ruskij" gdy usłyszy o sobie " Rosjanin" ) . ..... dla Ruskich określenie " Ruski" jest zamienne ze słowem " Słowiański". Wiele razy podkreślał to s. Strizak w GRY BOGÓW. Zmieniłem zatem tytuł filmu na bardziej adekwatny. Ruski- oznacza " człowiek Rasy" a więc narodu białego .

Rasa znaczy po prostu biały ( tabula rasa ). / Co do Nosowskiego i Fomienko proszę ostrożnie z tymi badaczami. zachwycony nimi początkowo Demin (są wykłady na moim kanale- pojawia się ten pan w "Gry Bogów" - gorąco polecam tego badacza) dziś odnosi się z rezerwą gdyż ich dalsze działania ukazały, że przygotowywali dość subtelną "woltę " korzystną w ostatecznych wnioskach dla cerkwi katolickiej.

Nie mniej pewien etap ich badań jest korzystny dla nas Słowian. "Odkryli" coś co i tak by się ukazało. Tak się dzieje z wieloma sprawami obecnie i trzeba umiejętnie dobierać wiedzę - oddzielać źródła od samego przekazu. Nie postępować fanatyczne. Miłego odbioru życzę tym, którzy tego filmu jeszcze nie znają.


źródło: Kanał YouTube użytkownika michalxl600

Zachęcam serdecznie do zapoznania się z sporą ilością bardzo dobrego materiału video na w/w kanale.


pozdrawiam

18 października 2016

10 czerwca 2014

Arnold Ehret - przemilczany




Arnold Ehret (29 July 1866 – 9 October 1922)

Zachęcam do lektury i przestudiowania ciekawej treści. 


Strona w języku polskim



Film w języku angielskim.


pozdrawiam serdecznie

seweryn student


26 maja 2014

Surowo - wegański witarianizm

QUO VADIS?




Od pierwszego stycznia roku pańskiego 2014 postanowiłem zrobić dalszy krok w odżywianiu i zacząłem się odżywiać wyłącznie surowymi produktami czyli takimi, które nie są poddane obróbce termicznej powyżej 42'C. 

Tym sposobem zorientowałem się, że jak do tej pory będąc tylko "weganinem" mogłem jeszcze kilka półek w przeciętnym markecie odwiedzić, tak obecnie pozostało mi naprawdę wąskie spektrum produktów możliwych do kupienia w komercyjnym przybytku przeważnie obcego kapitału. 

Postanowiłem spróbować tej diety nie ze względu na to by stać się odmieńcem wśród towarzystwa, bo niestety takie są fakty. Gdziekolwiek wspominamy o tym co spożywamy wywołujemy dziwne reakcje u ludzi pod postacią szczególnie wielkiego zdziwienia - jak można żyć nie gotując, nie jedząc mięsa, produktów mącznych(chleba), produktów mlecznych, słodyczy, ciast, jajek, makaronów itd.

Na taki rodzaj diety przeszedłem świadomie pragnąc sprawdzić na samym sobie ile jest prawdy w kolejnych kłamstwach, które serwuje nam ten piękny system(życie) zbudowane na glinianych nogach kolosalnego kapitalizmu utopionego w zupie demokracji skutecznie narzucanej przez media i inne tego typu "ogłupiacze".

14 maja 2014

Dzień WOLNY


Dzisiaj wypadł mi dzień wolny w pracy, odrobinę mnie to cieszy a z drugiej strony smuci. Cieszy mnie dlatego, że pogoda jest ładna za oknem i mogę zrelaksować swoje myśli nie uczestnicząc w pracy, która to do przyjemnych nie należy - szczególnie kiedy robi się coś tylko dlatego, że się musi i to właśnie powód mojego smutku.


Któż z nas nie chce być wolny? Ja osobiście bardzo tego pragnę, gdyż jedyna wolność jaką w życiu mogłem przeżyć to był stan zarówno umysłu jak i ciała w młodym wieku PRZED szkolnym - czyli mam na myśli cały ten okres, który nastąpił przed przystąpieniem wbrew własnej woli do uczęszczania codziennie(przez 5 dni w tyg.) do zmyślnego budynku pod batutą ministerstwa edukacji narodowej. 

Wszystko co wydarzyło się wcześniej było wolnością, cudem życia, sensem poznania, ciekawością nieznanego oraz samą  inspiracją dla poznania. Wychowany na wsi w kochającej rodzinie, nie miałem wcale źle. Miałem wszystko czego potrzebowałem. Przede wszystkim ogród i zawsze dostatek warzyw i owoców. Mnóstwo natury i tą dziecięcą ciekawość oraz wiarę (trochę ślepą, ale ona zawsze działała i ciągle działa) 

W dniu dzisiejszym podziwiając słonko za oknem 
znalazłem taki oto materiał filmowy: 

12 listopada 2013

Podziemna TV - http://podziemnatv.pl/

Zamiast wiadomości - odrobina prawdy i szczerości.




Ten Pan robi dla państwa bardzo dobrą robotę, warto zatem posłuchać i przemyśleć.



pozdrawiam
seweryn

6 czerwca 2013

Tajemnicze kenijskie plemię - niezłe jaja

Bez komentarza ;-)



Tajemnicze plemię i jego krowy wędrują po terenach granicznych między Kenią i Somalią. Jest to jedyny naród na świecie, który praktykuje bardzo niezwykłą tradycję: do czasu kiedy się ożenią, jego chłopcy zjadają wydzielinę menstrualną krów.

Bubalowie wierzą, że wylizywanie krowiej pochwy czyni przyszłych wojowników silnymi i odważnymi.

Zmiany hormonalne stają się wyjątkowo widoczne u wszystkich mężczyzn kiedy osiągną dojrzałość płciową.: średnica ich jąder dochodzi do 70-80 cm.

31 maja 2013

Uzależniający CUKIER

Nasz skryty nałóg i doskonały morderca




Nadmierne spożycie cukru jest zjawiskiem niekorzystnym dla naszego zdrowia. Cukier tuczy, kradnie z organizmu ważną witaminę B1, ponadto odpowiedzialny jest za cukrzyce, arteriosklerozę, osłabienie odporności organizmu oraz próchnicę.


Ludzie nie mogą się utrzymać przy życiu na diecie cukrowej


Przykładem tego są rozbitkowie, którzy przez dziewięć dni jedli i pili wyłącznie cukier i rum. W 1793 roku wydarzył się wypadek. Statek wiozący ładunek z cukrem rozbił się. Pięciu marynarzy, którzy przeżyli było przez dziewięć dni zdanych na siebie samych. Walczyli oni o przeżycie. Jedynym pożywieniem, które mieli był cukier i rum.

13 maja 2013

Jeszcze jeden piec rakietowy...

... na razie nie wiem jak będzie wyglądał






Dzisiaj postanowiłem ruszyć w jakimś tam stopniu z budową ostatniego pieca na tym skrawku ziemi. Pierwotnie miał powstać w piwnicy, ale ze względu na to, iż naprawdę mało jemy posiłków smażonych, gotowanych czy też pieczonych. To też trochę zbędny wydaje się taki piec, w dodatku postawiony w zimnej, ciemnej piwnicy.

Postanowiłem go jednak zbudować, bo to zawsze jakieś nowe wyzwanie i ciekawe doświadczenie. Powstanie zatem pod gołym niebem, bo po co ma w piwnicy zajmować miejsce, jak my i tak rzadko z niego będziemy korzystać. Na powietrzu człowiek lepiej się czuje i wśród zieleni zdrowiej oddycha, z kolei gliniany piec raczej nie znosi zmiennych warunków atmosferycznych. Zatem postaram się go jakoś banalnie zabezpieczyć, głównie przed deszczem.

Obecnie piec rakietowy służy nam głównie do pieczenia chleba, chleb natomiast pieczemy raz na tydzień - po dwa bochenki. Czasem na piecyku Ola wyczaruje jakiś np. GULASZ WEGETARIAŃSKI Wolałbym mimo wszystko jeść więcej warzyw i owoców, a mniej chleba - obecnie mam wrażenie, że zjadam za dużo tego wypełniacza. Chociaż ponownie muszę stwierdzić, że nasz chleb jest o niebo zdrowszy i smaczniejszy niż każdy inny zakupiony w sklepie, więc raczej w takich ilościach jaką spożywam nie powinien mi zaszkodzić


12 maja 2013

Czy Telewizja to wróg naszych Dzieci?

Fascynujące doświadczenie.







Bardzo wymowne doświadczenie przeprowadzone na grupie siedmiolatków oraz ich rodzin. Eksperyment banalnie prosty, polega na usunięciu z życia dzieci telewizji, gier video oraz komputerów. Czyli wszystkiego tego, co obecnie powoduje postępujące zidiocenie narodu polskiego.
"Rodzice Nataszy Meyer przyznają szczerze - pozwalają córką oglądać, ponieważ chcą mieć czas na własne sprawy."

Sam miałem to szczęście, albo i nieszczęście wychować się w dużej mierze przed telewizorem i komputerem. Były to jednak czasy kompletnie innej telewizji, tylko 2 polskie kałany, które w zupełności wystarczały - był to okres w którym już byłem świadomy uroków odbiornika telewizyjnego. Nie było wiele do oglądania, pamiętam głównie "wiadomości" oraz "dobranockę", ale mimo wszystko, ten właśnie czas spędzałem w bezruchu zapatrzony w te diabelskie "szklane pudło".

W późniejszym okresie uwielbiałem patrzeć na blok telewizji edukacyjnej, były to ciekawe dla mnie programy typu "tele-komputer", "rysuj z nami", "kuchnia", "przybysze z matplanety" itd. Nie zapomnę również sobotniego dnia, w którym oprócz obowiązków sprzątania, kąpieli był również czas na dokument przyrodniczy czytany przez znany nam wszystkim głos Krystyny Czubównej. 

11 maja 2013

Kulturalna i serdeczna Rosja

Takich miłych gestów wszystkim życzę.






Bierzmy przykład rodacy, bośmy ta sama krew a oni jak widać znacznie kulturalniejsi niż się potocznie wydaje. Osobiście mam wrażenie, że polska pod względem takich gestów jest daleko w tyle, nas jakby coś kompletnie podzieliło. Tak nas rozłupano bezczelnie, byśmy się wzajemnie nienawidzili. Jak wiadomo skłóconym narodem włada się najlepiej, bo wystarczą prowokacje i szczucie ich przeciwko sobie za pomocą niezliczonych medialnych kłamstw.


Jeszcze nie tak dawno w latach 80-90'tych ludzie szanowali się bardziej wzajemnie, nie było tak ogromnej przepaści i podziału w społeczeństwie. Obecnie widzimy trend, zbuduj sobie jak najdroższy zamek i trzymaj się jak najwyżej tej chwiejnej piramidy. Sztuczne, martwe, zimne betonowe konstrukcje w takiej konstrukcji rozrywka numer jeden, mianowicie TELEWIZJA - mawiają okno na świat...


10 maja 2013

Mój drugi ekonomiczny pojazd

... również na dwóch kółkach





Podobnie jak mój pierwszy pojazd, któremu uratowałem "życie" przed przerobieniem go na żyletki, a był to rosyjski rower URAL. Również i ten środek transportu postanowiłem odremontować sam i ponownie zrobić to jak najniższym kosztem. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, iż do bogatych pod względem zasobów portfela nie należę, toteż nie stać mnie na żadne cudne usługi typu piaskowanie, malowanie, chromowanie itd. za które ludzie sobie cenią kosmiczne pieniądze.

Jak by to była magia nie z tej ziemi, a wyłączność miała NASA. Postaram się wszystko to zrobić jak najlepiej i w miarę moich możliwości domowymi sposobami, jednak tym razem chcę popełnić przy tym jak najmniej błędów - jakieś rady w tym temacie mile widziane.

W przypadku roweru URAL kilka takowych popełniłem, nie mniej dalej mi służy i jeszcze długo będzie w dobrej kondycji. W przypadku malowania roweru, nie lakierowałem na oryginalny kolor - kompletnie mi się nie podobał niebieski, taki jakiś zimny - tak w przypadku komara zachowam w pełni oryginalny wygląd, malując go samodzielnie tanim pistoletem z biedronki. Farbę tym razem kupię odrobinę droższą, żeby efekt był jak najlepszy ;-P

7 maja 2013

Boczniak Topolowy - Pleurotus calyptratus

Z swojskim jajem bardzo smaczny







Boczniaki to grzyby o niezwykłych właściwościach zdrowotnych. Obniżają poziom cukru i cholesterolu, a także niszczą komórki nowotworowe. Dodatkowo są źródłem białka, witamin i soli mineralnych. Warto włączyć je do diety, jeśli chcesz walczyć z przedwczesnym starzeniem się.

Boczniaki rosną na pniach drzew liściastych, nie tylko w lasach, ale też w parkach i ogrodach. Tworzą grupy, układając się dachówkowato. Ich kapelusze (o średnicy 5–15 cm) mają kształt muszli, barwę od popielatej do ciemnoszarej.
Trzon wyrasta asymetrycznie, z boku grzyba. Na grzybobranie można wybrać się od listopada, a jeśli zima jest łagodna, to nawet i do lutego. Jednak najłatwiej boczniaki kupić, zazwyczaj są w dziale warzywnym, obok pieczarek.

źródło: http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/cudowne-grzyby-boczniaki-poprawiaja-odpornosc-organizmu-i-zwalczaja-niektore-nowotwory_37284.html


Fotografię grzybka wykonałem sam, podobno to bardzo rzadki gatunek. Mało tego, prawdopodobnie ten grzyb jest na jakieś tam czerwonej liście - może warto się zastanowić cywilizowana raso z jakiego powodu się tam znalazł. Ja osobiście jestem zdania, że natura suto darzy wszystkich tych, którzy z szacunkiem się o nią troszczą i dbają należycie. Toteż tego konkretnego poranka natura zaoferowała nam taką smaczną przygodę...


6 maja 2013

PIEC RAKIETOWY - gliniany garnek

Pieczenie chleba w glinianym garnku






Pieczenie swojskiego chleba zaczęło mnie fascynować od momentu kiedy zbudowałem swój pierwszy piec chlebowy. Niestety piec chlebowy miał jedną solidną dla mnie wadę. Wymagał ogromnej ilości paliwa pod postacią drewna, którym naturalnie jest opalany. Jego przewaga natomiast, to całkowicie gliniana konstrukcja. Proszę mi wierzyć, w glinianym piecu chleb i inne wypieki, pieką się naprawdę nieporównywalnie smaczniejsze względem wypieków z każdego innego blaszanego pieca.

Następnie powstał piec rakietowy, który zbudowałem z czystej ciekawości wobec tej rewelacyjnej i prostej konstrukcji. Postanowiłem spróbować w nim wypiekać chleb, okazało się to jak najbardziej możliwe. Do tej pory piekłem chleb w różnych naczyniach. Wpierw była to stara gliniana makutra, która niestety w skutek częstych zmian temperatur po prostu pękła, ostatecznie rozsypując się na drobne kawałki.

W następnej kolejności z braku innych tego typu glinianych naczyń, zacząłem używać garnka emaliowanego. Gdybym posiadał odpowiednich rozmiarów garnek żeliwny, na pewno bym po dzień dzisiejszy w nim wypiekał chleb, jednak takiego nie posiadałem i wypadało coś wymyślić.


5 maja 2013

Najbardziej inspirująca ludzka transformacja!

Nie ma rzeczy niemożliwych - tylko uwierz w siebie







As human being , we have really great things inside ourselves guys . The moment when you ready for the changes , ready to give all of you have today for a better you tomorrow . Then you will see everything is just possible . Life is not about impressing others people , it's about how to impress yourself . The difference between winner and loser is "believe" ....


Inspirująca, prawdziwa historia, która powinna dać nadzieję wszystkim tym, którzy stracili wiarę w siebie i lepsze jutro. Powyższy materiał filmowy przedstawia w jaki sposób człowiek potrafi sam uzdrowić swoje ciało i ducha - bez pomocy chemicznych leków i czyniących wiele zła "lekarzy". Bohaterowi tego filmu przez 15 lat doktorzy wmawiali, że nigdy nie będzie chodził o własnych nogach. Był spadochroniarzem na froncie wojny w zatoce perskiej, doznał w skutek zbyt wielu skoków obrażeń kolan i pleców. Zaczął przybierać na wadze, popadł w stan depresyjny jego waga silnie wzrosła - miał wówczas 47 lat i brak nadziei.

"Czy w takiej sytuacji sam byś się nie poddał?"

4 maja 2013

"Milioner" - szerokie tory (reportaż)

Rozumny człowiek, natury się nie boi.






German Sterligow był pierwszym rosyjskim milionerem. Wzbogacił się w 90 roku po tym, jak w wieku 23 lat założył w Moskwie giełdę towarową. Miał luksusowy apartament w Nowym Jorku, zamek w Burgundii i dom na Rublowce – moskiewskiej dzielnicy bogaczy. Dziś mieszka z żoną i czwórką synów na głuchej wsi. Hoduje kozy, drób i świnie.

Stał się bardzo religijny. Jego dzieci studiują Ewangelię, nie mają telewizora, nie chodzą do szkoły (bo jest źródłem rozpusty), a żona – zgodnie z prawosławnym zwyczajem – zakrywa głowę chustką. Do zmiany stylu życia zmusiła go nieudana próba startu w wyborach prezydenckich w 2004 roku. Podobno na kampanię wyborczą wydał wszystkie pieniądze.

O Sterligowie znów stało się głośno, kiedy wybuchł kryzys. Wtedy to wyciągnął z szafy garnitur i pojechał do Moskwy, gdzie otworzył międzynarodową firmę do walki z recesją. Jego plan jest prosty: zlikwidować dolara, wprowadzić handel wymienny, a bezrobotnych przesiedlić na wieś. Sterligow to jedna z najbarwniejszych postaci publicznych w Rosji. W reportażu jeden dzień z życia ekscentrycznego biznesmena, równie barwny jak sam bohater.


Nie będę się rozpisywał zbytnio na temat tego ciekawego Pana, który mimo wielkiego bogactwa nie stracił głowy dla gówno wartych pieniędzy i postawił na rodzinę, oraz duchowość. Nie jestem również zwolennikiem hodowli zwierząt "pod nóż", ale sam fakt iż ten milioner zwyczajnie olał ten idiotyczny, miastowy tryb życia bardzo mi się podoba i niech to będzie drogowskazem dla innych, którym również konsumpcyjny tryb życia - podobnie jak i mnie - zwyczajnie się znudził.

10 kwietnia 2013

Fahrradi - super samochód

Spalanie 0.0 L/ 100 KM





DLA CHCĄCEGO NIC TRUDNEGO

Inna wersja tego typu eleganckiej fury, kryjąca się pod ekstrawagancką nazwą FERDINAND GT3 RS do zobaczenia tutaj:

http://www.youtube.com/watch?v=GaQB_tgS7f0


pozdrawiam