17 sierpnia 2012

PIEC Rakietowy - pierwsze wypalanie

Zabawa w zduna ;-)



Nadszedł czas na sprawdzenie praktycznego zastosowania i efektywności zbudowanego przeze mnie piecyka. Wygląda niepozornie, kosztował ZERO ZŁOTYCH, zobaczymy zatem co on takiego potrafi.

Jednak wpierw wypalenie izolacji, oraz wstawienie w palenisko podajnika. W moim przypadku będzie to zwyczajna gruba blacha, kolejny element z jakiegoś starego zezłomowanego pieca.



Ogień podłożony teraz wystarczy być cierpliwym dokładając co jakiś czas drobne szczapki drewna do paleniska.




Ogólny widok na piec, widoczny również materiał opałowy drobne szczapki drewna o długości około 20-25cm



Kadr z góry, widać na razie małe płomyki ledwo co ukazują się w komorze spalania.




Widok od strony podajnika, tektura jeszcze prawie cała, ogień nabiera na intensywności. Resztę tego zwyczajnego procesu utrwaliłem na filmie video. Na fotografii widać również, wspomniany wcześniej podajnik. Ten element z grubej metalowej blachy będzie dzielił wlot do komory spalania na dwie części. Na górnej będzie kładzione drewno(może być chrust), spodnim natomiast zasysane będzie powietrze z otoczenia.



Na koniec trochę nudny filmik, pierwszego palenia w piecu rakietowym własnej konstrukcji.



*Kadr taki a nie inny, bo o 90 stopni obrócony obiektyw był w trakcie filmowania.


Tym oto sposobem powstała bardzo prosta, tania, ciekawa konstrukcja która mam nadzieję spełni moje wszelkie oczekiwania, a są one dosyć wygórowane :-)



Więcej w tym temacie znajdziesz pod poniższym odnośnikiem:


PIEC RAKIETOWY & PIEC CHLEBOWY




pozdrawiam

1 komentarz:

  1. która mam nadzieję spełni moje wszelkie oczekiwania, a są one dosyć wygórowane :-) - możesz złożyć reklamację jak coś, dzwoń na : 0-700-00-002 , 97zł za minute plus vat :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © sztudynt - Blogger Theme by BloggerThemes