7 maja 2013

Boczniak Topolowy - Pleurotus calyptratus

Z swojskim jajem bardzo smaczny






Boczniaki to grzyby o niezwykłych właściwościach zdrowotnych. Obniżają poziom cukru i cholesterolu, a także niszczą komórki nowotworowe. Dodatkowo są źródłem białka, witamin i soli mineralnych. Warto włączyć je do diety, jeśli chcesz walczyć z przedwczesnym starzeniem się.

Boczniaki rosną na pniach drzew liściastych, nie tylko w lasach, ale też w parkach i ogrodach. Tworzą grupy, układając się dachówkowato. Ich kapelusze (o średnicy 5–15 cm) mają kształt muszli, barwę od popielatej do ciemnoszarej.
Trzon wyrasta asymetrycznie, z boku grzyba. Na grzybobranie można wybrać się od listopada, a jeśli zima jest łagodna, to nawet i do lutego. Jednak najłatwiej boczniaki kupić, zazwyczaj są w dziale warzywnym, obok pieczarek.

źródło: http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/cudowne-grzyby-boczniaki-poprawiaja-odpornosc-organizmu-i-zwalczaja-niektore-nowotwory_37284.html


Fotografię grzybka wykonałem sam, podobno to bardzo rzadki gatunek. Mało tego, prawdopodobnie ten grzyb jest na jakieś tam czerwonej liście - może warto się zastanowić cywilizowana raso z jakiego powodu się tam znalazł. Ja osobiście jestem zdania, że natura suto darzy wszystkich tych, którzy z szacunkiem się o nią troszczą i dbają należycie. Toteż tego konkretnego poranka natura zaoferowała nam taką smaczną przygodę...


To był kolejny zwyczajny, wesoły poranek. Podczas porannego spaceru towarzyszą nam tradycyjnie pies i kot. Ukochane zwierzaki, czasami bardzo marudne, ale wcale się im nie dziwię. W końcu żyją w cywilizowanym świecie, gdzie nawet żarcie jest sztuczne.



Ponieważ słonko wyjrzało i pogoda zachęcała do obserwowania otaczającej natury, udało mi się wypatrzeć na drzewach topoli ciekawy - jak się później okazało - gatunek grzyba. Jak już na wstępie przedstawiłem, grzybem tym jest niejaki BOCZNIAK TOPOLOWY. Tym sposobem nie miałem większych problemów z jego rozpoznaniem i zakwalifikowaniem go do grzybów jadalnych. Ponieważ śniadanie już było gotowe, postanowiliśmy przełożyć ten grzybny rarytas na kolejny poranek.




Zebraliśmy połowę z dostępnych grzybków, reszta niech cieszy dalej oko i służy naturze. Byliśmy zwyczajnie ciekawi smaku tych grzybów, bowiem o tej porze rzadko trafialiśmy na jakieś dzikie jadalne grzyby. Może dlatego, iż specjalnie ich nie szukamy.





Myślę jednak, że to się zmieni i w przyszłości chętnie będziemy zbierać wszelakie możliwe grzybne podarunki natury - które są godne zjedzenia. Okazuje się, że grzyby są zdrowe i to nawet bardzo. Wiedzą to szczególnie mieszkańcy dalekiego wschodu, jak również wiedzieli doskonale Słowianie - czyli nasi przodkowie.





Ponieważ uwielbiam grzyby i do tej pory to ja często je przygotowywałem. Tym razem również Ola pozostawiła mi ten zaszczyt, abym to właśnie ja przyrządził na śniadanie te rzadko spotykane grzyby. Pomysł na grzyby prosty i dla mnie oczywisty, swojskie jaja trochę cebulki, odrobina przypraw.





Na swojskie jajka jeszcze muszę poczekać, dopóki nie wyprowadzę się na mój wymarzony kawałek ziemi. Póki co jajka swojskie, ale za uprzejmością znośnych kur od cioci. Moja wieś trochę za dużo zachodu się naoglądała i niestety tu gdzie mieszkam, trawę się kosi regularnie kosiarką, żeby sąsiadom się podobał nasz wymordowany z życia trawnik.

Ot co takie głupie czasy nastały, a młodym się mówi że rozum postradali. No i nie dość, że trawnik musi być skoszony to oczywiście niema mowy o kurzym gównie. Trochę szkoda bo z kurzego gówna też cuda można czynić.




Boczniaki z cebulką lądują na rozgrzanym tłuszczu, chwilę podsmażam dla miękkości i smaku.




Jaja z boczniakami na cebulce i pod cebulką są już gotowe. Smak powiem szczerze bardzo dobry, nie są to może borowiki ani też kurki, ale o tej porze idealne i na pewno zdrowe.





Naturalne skromne śniadanie z dodatkiem przepysznej pasty marchewkowej, oraz swojskiego chleba wypiekanego we własnym piecu, na własnym zakwasie. Dla takiego poranka naprawdę warto wstawać z łóżka, przecież smaczne, zdrowe i pożywne śniadanie to dobry wstęp do radosnego dnia - warto być pełnym energii prosto z natury. A wszystko to nam funduje "matka ziemia" - kompletnie za darmo i wcale nie bezinteresownie.




Tak sobie głośno myślę...

Gdybym tylko miał własne 1.5 hektara ziemi na totalnym odludziu polski - wierzę, że takie znajdę - udowodniłbym, że można żyć dosłownie jak w raju i to bez żadnego wysiłku. Natura oferuje za darmo i bez żadnych opłat, promocji i ukrytych haczyków dosłownie wszystko za darmo. Od budulca na energooszczędny ekologiczny dom, przez lekarstwa i materiał na ubrania po najwyższej jakości jedzenie. Oraz wiele, wiele innych darów, które wymieniać można bez końca a one wszystkie są dostępne dla każdego, kto tylko zapragnie.



Wystarczy przestać niszczyć naturę, otworzyć oczy i poznać prawdę.



pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © sztudynt - Blogger Theme by BloggerThemes